PostHeaderIcon Sandecja Nowy Sącz - Warta Poznań 26.10.2025 1-1

Remis z Sączersami!

Ostatnie ligowe mecze w wykonaniu Warciarzy naprawdę napawały optymizmem. Wyniki osiągane przez trenera Tokarczyka robią w górnej części tabeli sporo zamieszania :-) Wybierając się do Nowego Sącza wszyscy życzyliśmy sobie zwycięstwa. Tym bardziej że była szansa na objęcie fotela lidera.. Na wyjazd wyjechaliśmy ze sporym zapasem czasowym. Odległość z Poznania jest spora, także chcieliśmy uniknąć jakichkolwiek korków i punktualnie dotrzeć na czas. Droga minęła sprawnie, a im bliżej celu  widoki naprawdę robiły wrażenie. Krajobraz okolic Nowego Sącza jest przepiękny! Po dotarciu pod stadion Sandecji całą grupą wchodzimy na sektor gości. Wyjazdy na Sandecję nie są nam obce, ale na nowo wybudowanym obiekcie jesteśmy po raz pierwszy. Stadion zrobił ogromne wrażenie, zwłaszcza z daleka, gdy dojeżdżaliśmy pod bramy stadionu. Co tu dużo pisać, można tylko pozazdrościć. Kibice Sandecji na pewno odżyli, bardzo dobry młyn, cały mecz dopingowali. Boczne sektory zajmowane przez kibiców Sandecji też w barwach. Mecz z Wartą zgromadził na trybunach ponad 6 tysięcy. Wywieszamy małą flagę "ULTRAS" i doping rozpoczęliśmy od głośnego "Jesteśmy zawsze tam...", po czym zaśpiewaliśmy z klaskaniem Poznańska Warta. Trudno było się przebić z dopingiem, ale kilkukrotnie byliśmy słyszalni po drugiej stronie. Dobrze wychodziło śpiewanie "Od najmłodszych lat, każdy zawsze przy niej trwa!". W dziesiątej minucie meczu prezentujemy mały akcent ultras w postaci malowanych transparentów na kijach. Pierwsza połowa w wykonaniu Warciarzy przebiegła bez większych szans na zdobycie bramki. W drugiej połowie mimo straconej bramki, nie chcieliśmy, aby, nasi piłkarze podłamali się, dlatego robiliśmy co mogliśmy w sektorze aby ich zmotywować w tym trudnym momencie. Minutę przed końcem regulaminowego czasu gry Tomasz Wojcinowicz strzela wyrównującego gola i w euforii przeskakuje bandy reklamowe , wskakuje na ogrodzenie sektora, ciesząc się razem z nami! To są piękne chwile. Gdy sędzia odgwizdał koniec spotkania, piłkarze mieli na twarzach sportową złość. Z naszej strony wybrzmiał w ich stronę głośny śpiew "Dzięki za walkę.." Przybiliśmy piątki oraz podziękowaliśmy za walkę do samego końca! Na koniec zrobiliśmy sobie wszyscy pamiątkowe zdjęcie z zawodnikami i po kilkunastu minutach ruszyliśmy w drogę powrotną na Poznań.

Kibicom Sandecji serdeczne dzięki za podrzuconą wodę w przerwie meczu!

Do następnego!

Zapraszamy do galerii

Sandecja Nowy Sącz - Warta Poznań  :: 20251026SandecjaNowySaczWartaPoznan_3

Sandecja Nowy Sącz - Warta Poznań

 

PostHeaderIcon Warta Poznań - Olimpia Grudziądz 11.10.2025 3-2

Piłkarska passa trwa!

Starcie z Olimpią Grudziądz było pojedynkiem dwóch zespołów, które od kilku kolejek nie ponieśli porażki. Fani Olimpii do Poznania przyjechali w 57 osób i wywiesili jedną flagę. Wejściówki na szlagierowy mecz z liderem zostały wyprzedane na cztery dni przed meczem. Na płocie wywieszamy flagę "Warciarze", w 10 minucie meczu zaprezentowana została oprawa. Na płocie zostaje przytwierdzony transparent, na którym widniała data założenia naszego klubu "1912", natomiast boki transparentu ubarwiły zielono-białe poziome pasy. Sektor wypełniły flagi na kijach z krzyżami na środku. Doping tego dnia stał na wysokim poziomie i trzeba przyznać, że młynowy swoje zadanie wykonał bardzo dobrze. Rezultat na pewno pomagał trybunom. Przy wyniku 2:2 doping niósł się na pełnych obrotach co zaowocowało strzelenie bramki na wagę szóstego zwycięstwa z rzędu. Po końcowym gwizdku sędziego razem z zawodnikami i resztą trybun śpiewaliśmy pieśń "My jesteśmy Wartą Poznań..." co niosło się potężnie i robiło wrażenie. Kolejne trzy punkty dopisujemy w tabeli i walczymy dalej.

AVE WARTA

Zapraszamy do galerii

Warta Poznań - Olimpia Grudziądz :: 20251011WartaPoznanOlimpiaGrudziadz_2

Warta Poznań - Olimpia Grudziądz

 

PostHeaderIcon Warta Poznań - Hutnik Kraków 17.10.2025 2-1

Jesteśmy głosem tych trybun!

Spotkanie Warty z Hutnikiem Kraków oglądało z wysokości trybun komplet publiczności przy Drodze Dębińskiej 12. Celem zawodników było pobić rekord serii zwycięstw i zdobyć kolejne punkty. W piątkowy wieczór doping niósł cały sektor, a momentami cała trybuna. Młynowego energia udzielała się wszystkim zebranym i nikt nie szczędził gardeł. Fani Z Nowej Huty zawitali do Poznania w 87 osób i wywiesili jedną flagę oraz kilkukrotnie zaznaczyli swoją obecność. W młynie w 10 minucie meczu prezentujemy oprawę, na płocie zawisł transparent z napisem "DROGA DĘBIŃSKA 12" a po bokach jupitery oraz na górze sektora transparent z hasłem "JESTEŚMY GŁOSEM TYCH TRYBUN" a całóść prezentacji uzupełniły na sektorze flagi z malowanymi herbami, oraz zielono-białymi krzyżami. Po oprawie na sektorze debiutuje nowa flaga ULTRAS. Płótno z nazwą i mottem "Nasze czyny za życia-będą echem wieczności" ludzi, którzy zawsze działają fanatycznie z ciągłą bez zmian zajawką! Doping stał od początku na niezłym poziomie, z kilkoma mocniejszymi akcentami. Do przerwy Warciarze prowadzili 1:0. Po wznowieniu gry na murawie piłkarze mieli wszystko pod kontrolą, śpiewy niosły Warciarzy, a nasz wysiłek przełożył się na wynik meczu w 81 minucie, wtedy rajdem przez połowę boiska Kacper Szymanek zdobył drugą bramkę dla Warty. Mimo odgwizdanego dla Hutnika karnego z kapelusza w 90 minucie, zwycięstwa Warcie nikt nie odebrał!
Po ostatnim gwizdku było naprawdę niesamowicie. Pieśń "Warta jesteśmy z Tobą..." z podniesionymi szalami na całej trybunie oraz chwilę później "My jesteśmy Wartą Poznań czy jest dobrze, czy jest źle..." wraz z zawodnikami śpiewaliśmy w blasku jupiterów.

Zapraszamy do galerii

iWarta Poznań - Hutnik Kraków :: 20251017WartaPoznanHutnikKrakow_4

Warta Poznań - Hutnik Kraków

 

PostHeaderIcon Podbeskidzie Bielko-Biała - Warta Poznań 04.10.2025 2-3

Pokazali charakter!
W jedenastej kolejce drugiej ligi przyszło nam rywalizować z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Wielu z nas doskonale pamięta wszystkie wyjazdy do Bielska, sięgając pamięcią głębiej to jeszcze na starym stadionie. W stronę Bielska wyruszyliśmy chwilę przed godziną 9. Podróż minęła w miarę szybko i z godzinnym zapasem dotarliśmy pod bramy sektora gości. Na bramkach bez większych kontroli i sprawdzania, całą grupą wchodzimy na sektor. W Bielsku sektor gości składa się z dolnej i górnej części kondygnacji. Z planem na przygotowaną oprawę celowo wybraliśmy górną część trybuny. W sektorze wywiesiliśmy jedną flagę WARCIARZE. Kibice Podbeskidzia uformowali około 150 osobowy młyn i wywiesili kilka flag. Większość meczu dopingowali w asyście bębna. Z początkem meczu zaprezentowaliśmy dwuczęściową oprawę. Na płocie w pierwszej kolejności zostają przymocowane małe i duże proporczyki w barwach. Na większych, na każdym z osobna widnieje jedna litera, które w całości tworzą napis "TYLKO" po czym każdy z Warciarzy prezentuje poziome kartoniki na wzór szalika. Po pierwszej części prezentacji na barierce zostaje przymocowany druga część oprawy, tym razem proporczyki tworzące napis "WARTA" resztę uzupełniły malowane flagi z herbem Warty. Solidny doping rozpoczęliśmy w 15 minucie od głośnego ryknięcia, Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasza Warta..." Wiadomo było, że będzie ciężko się przebić dopingiem na takim obiekcie z taką akustyką. W pierwszej połowie najlepiej wychodziły nam krótkie przyśpiewki oraz wdrożenie do repertuaru nowej piosenki. Piłkarze Warty do szatni schodzili z wynikiem 0:1. W drugiej połowe dopingowalismy jeszcze z większą mocą, a doskonale niosła sie pieśń "Jesteśmy z miasta gdzie". Piłkarze po znowieniu gry w ciągu kilku minut stracili dwa gole i przegrywalismy 2:1. Warciarze mimo wyniku nie tracili ducha walki i walczyli, aby odmienić wynik meczu. Tego dnia nasze nerwy wystawione zostały na bardzo ciężką próbę. Zieloni na dziesięć minut przed końcem zdobyli bramkę wyrównującą. Do końca spotkania zostało raptem kilka minut, plus to, co doliczyłby sędzia. To, co wydarzyło się w 88 minucie, spotkania przejdzie jednak do historii. Rzut rożny , piękna asysta i gol z przewrotki Kacpra Rycherta na bramkę gdzie znajdował się nasz sektor. Eksplozja radości była tak wielka, że ten młody zawodnik podbiegł pod płot, aby razem z nami cieszyć się ze zdobytej bramki! Tego dnia w Bielsku udowodniliśmy, że nie ma dla nas rzeczy niemożliwych! Jeszcze kilka minut po zakończonym meczu śpiewaliśmy jak w amoku. Świętowanie z zawodnikami po meczu i wspólne śpiewy i pamiątkowe zdjęcie to była czysta przyjemność. Humory dopisywały, roznosiła nas energia i duma. Dla takich piękny chwil warto podróżować za klubem! Na opuszczenie stadionu musieliśmy poczekać jeszcze kwadrans. Ruszyliśmy w drogę powrotną, ten wyjazd zapamiętany zostanie przez nas naprawdę na długo!
AVE WARTA

Zapraszamy do galerii

Podbeskidzie Bielko-Biała - Warta Poznań :: 20251004podbeskidziebielkobiaawartapoznan_11

Podbeskidzie Bielko-Biała - Warta Poznań