PostHeaderIcon Podbeskidzie Bielko-Biała - Warta Poznań 04.10.2025 2-3

Pokazali charakter!
W jedenastej kolejce drugiej ligi przyszło nam rywalizować z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Wielu z nas doskonale pamięta wszystkie wyjazdy do Bielska, sięgając pamięcią głębiej to jeszcze na starym stadionie. W stronę Bielska wyruszyliśmy chwilę przed godziną 9. Podróż minęła w miarę szybko i z godzinnym zapasem dotarliśmy pod bramy sektora gości. Na bramkach bez większych kontroli i sprawdzania, całą grupą wchodzimy na sektor. W Bielsku sektor gości składa się z dolnej i górnej części kondygnacji. Z planem na przygotowaną oprawę celowo wybraliśmy górną część trybuny. W sektorze wywiesiliśmy jedną flagę WARCIARZE. Kibice Podbeskidzia uformowali około 150 osobowy młyn i wywiesili kilka flag. Większość meczu dopingowali w asyście bębna. Z początkem meczu zaprezentowaliśmy dwuczęściową oprawę. Na płocie w pierwszej kolejności zostają przymocowane małe i duże proporczyki w barwach. Na większych, na każdym z osobna widnieje jedna litera, które w całości tworzą napis "TYLKO" po czym każdy z Warciarzy prezentuje poziome kartoniki na wzór szalika. Po pierwszej części prezentacji na barierce zostaje przymocowany druga część oprawy, tym razem proporczyki tworzące napis "WARTA" resztę uzupełniły malowane flagi z herbem Warty. Solidny doping rozpoczęliśmy w 15 minucie od głośnego ryknięcia, Jesteśmy zawsze tam, gdzie nasza Warta..." Wiadomo było, że będzie ciężko się przebić dopingiem na takim obiekcie z taką akustyką. W pierwszej połowie najlepiej wychodziły nam krótkie przyśpiewki oraz wdrożenie do repertuaru nowej piosenki. Piłkarze Warty do szatni schodzili z wynikiem 0:1. W drugiej połowe dopingowalismy jeszcze z większą mocą, a doskonale niosła sie pieśń "Jesteśmy z miasta gdzie". Piłkarze po znowieniu gry w ciągu kilku minut stracili dwa gole i przegrywalismy 2:1. Warciarze mimo wyniku nie tracili ducha walki i walczyli, aby odmienić wynik meczu. Tego dnia nasze nerwy wystawione zostały na bardzo ciężką próbę. Zieloni na dziesięć minut przed końcem zdobyli bramkę wyrównującą. Do końca spotkania zostało raptem kilka minut, plus to, co doliczyłby sędzia. To, co wydarzyło się w 88 minucie, spotkania przejdzie jednak do historii. Rzut rożny , piękna asysta i gol z przewrotki Kacpra Rycherta na bramkę gdzie znajdował się nasz sektor. Eksplozja radości była tak wielka, że ten młody zawodnik podbiegł pod płot, aby razem z nami cieszyć się ze zdobytej bramki! Tego dnia w Bielsku udowodniliśmy, że nie ma dla nas rzeczy niemożliwych! Jeszcze kilka minut po zakończonym meczu śpiewaliśmy jak w amoku. Świętowanie z zawodnikami po meczu i wspólne śpiewy i pamiątkowe zdjęcie to była czysta przyjemność. Humory dopisywały, roznosiła nas energia i duma. Dla takich piękny chwil warto podróżować za klubem! Na opuszczenie stadionu musieliśmy poczekać jeszcze kwadrans. Ruszyliśmy w drogę powrotną, ten wyjazd zapamiętany zostanie przez nas naprawdę na długo!
AVE WARTA

Zapraszamy do galerii

Podbeskidzie Bielko-Biała - Warta Poznań :: 20251004podbeskidziebielkobiaawartapoznan_11

Podbeskidzie Bielko-Biała - Warta Poznań