|
Remis z Sączersami!
Ostatnie ligowe mecze w wykonaniu Warciarzy naprawdę napawały optymizmem. Wyniki osiągane przez trenera Tokarczyka robią w górnej części tabeli sporo zamieszania :-) Wybierając się do Nowego Sącza wszyscy życzyliśmy sobie zwycięstwa. Tym bardziej że była szansa na objęcie fotela lidera.. Na wyjazd wyjechaliśmy ze sporym zapasem czasowym. Odległość z Poznania jest spora, także chcieliśmy uniknąć jakichkolwiek korków i punktualnie dotrzeć na czas. Droga minęła sprawnie, a im bliżej celu widoki naprawdę robiły wrażenie. Krajobraz okolic Nowego Sącza jest przepiękny! Po dotarciu pod stadion Sandecji całą grupą wchodzimy na sektor gości. Wyjazdy na Sandecję nie są nam obce, ale na nowo wybudowanym obiekcie jesteśmy po raz pierwszy. Stadion zrobił ogromne wrażenie, zwłaszcza z daleka, gdy dojeżdżaliśmy pod bramy stadionu. Co tu dużo pisać, można tylko pozazdrościć. Kibice Sandecji na pewno odżyli, bardzo dobry młyn, cały mecz dopingowali. Boczne sektory zajmowane przez kibiców Sandecji też w barwach. Mecz z Wartą zgromadził na trybunach ponad 6 tysięcy. Wywieszamy małą flagę "ULTRAS" i doping rozpoczęliśmy od głośnego "Jesteśmy zawsze tam...", po czym zaśpiewaliśmy z klaskaniem Poznańska Warta. Trudno było się przebić z dopingiem, ale kilkukrotnie byliśmy słyszalni po drugiej stronie. Dobrze wychodziło śpiewanie "Od najmłodszych lat, każdy zawsze przy niej trwa!". W dziesiątej minucie meczu prezentujemy mały akcent ultras w postaci malowanych transparentów na kijach. Pierwsza połowa w wykonaniu Warciarzy przebiegła bez większych szans na zdobycie bramki. W drugiej połowie mimo straconej bramki, nie chcieliśmy, aby, nasi piłkarze podłamali się, dlatego robiliśmy co mogliśmy w sektorze aby ich zmotywować w tym trudnym momencie. Minutę przed końcem regulaminowego czasu gry Tomasz Wojcinowicz strzela wyrównującego gola i w euforii przeskakuje bandy reklamowe , wskakuje na ogrodzenie sektora, ciesząc się razem z nami! To są piękne chwile. Gdy sędzia odgwizdał koniec spotkania, piłkarze mieli na twarzach sportową złość. Z naszej strony wybrzmiał w ich stronę głośny śpiew "Dzięki za walkę.." Przybiliśmy piątki oraz podziękowaliśmy za walkę do samego końca! Na koniec zrobiliśmy sobie wszyscy pamiątkowe zdjęcie z zawodnikami i po kilkunastu minutach ruszyliśmy w drogę powrotną na Poznań.
Kibicom Sandecji serdeczne dzięki za podrzuconą wodę w przerwie meczu!
Do następnego!
Zapraszamy do galerii

Sandecja Nowy Sącz - Warta Poznań
|