|
Zainteresowanie wyjazdem wypadło nie najgorzej, mimo wczesnej godziny meczu i niedzielnego terminu nie zabrakło chętnych, aby wyruszyć za Wartą do Legnicy. Ze stolicy Wielkopolski wyruszyliśmy około godziny 8:30 i dzięki temu dotarliśmy na przystadionowy parking z wystarczająco dużym zapasem czasowym. W ten sposób cała nasza grupa zameldowała się w sektorze gości pół godziny przed pierwszym gwizdkiem sędziego. Na płocie wieszamy jedną flagę "SINCE 1912" a każdy wyjazdowicz w to upalne popołudnie jest wyposażony w warciańskie zielone okulary. Od początku meczu młynowy mocno zagrzewał sektor do wytężonej pracy wokalnej. A tę rozpoczęliśmy od zaznaczenia swojej obecności głośnym "Jesteśmy zawsze tam...", by chwilę później rozwinąć szaliki i z całego serca i ze wszystkich sił zaintonować "Warta jesteśmy z Tobą...!" W 10 minucie spotkania przy pieśni "Ultras Warta" prezentujemy prostokątne malowane flagi na kijach. Do końca pierwszej połowy obie drużyny walczyły i chciały zdobyc gola i wyjśc na prowadzenie. W sektorze próbowaliśmy robić wszystko, co tylko się dało, aby wesprzeć Warciarzy przed przerwą. Drugą połowę tradycyjnie zaczęliśmy krótkimi piosenkami z klaskaniem. Piłkarze Miedzi objęli prowadzenie i wtedy niemalże z marszu wzięlismy się do ostrej, wokalnej roboty na sektorze. Każdy chciał odwrócić losy tego meczu. w 60 minucie meczu prezentujemy drugą prezentację. Do barierek zostaje przymocowany transparent z widniejącym w barwach Warty napisem "POZNANIACY" z laurami po bokach. na sektorze zostaje wciągnięta sektorówka z datą powstania naszego klubu. Bo bokach z takimi samymi motywami jak na sektorówce transparenty na dwóch kijach, aby po chwili transparenty zamienić na zielono-białe flagi na kijach. Po oprawie mijały kolejne minuty, lecz wynik niestety nie zmieniał się. Każdy do końca próbował zachować wiarę w powodzenie i szczęśliwy remis. Życie bywa jednak brutalne i tym razem niestety przegrywamy w Legnicy z Miedzią. Piłkarze podchodzili pod sektor zrezygnowani ze spuszczonymi głowami. Mimo porażki i nie najlepszej postawy na boisku otrzymali słowa wsparcia i daliśmy im do zrozumienia, aby punktowali w następnym meczu. Po kilkunastu minutach mogliśmy wyruszyć w drogę powrotną do Poznania.
Do następnego!
Zapraszamy do galerii
Miedź Legnica - Warta Poznań
|
|
Wyjazd do Opola był naszą czwartą wyprawą w tej rundzie. Pierwszy raz mieliśmy okazję gościć w sektorze dla przyjezdnych na nowym stadionie Odry. Z Poznania wyruszyliśmy ze sporym zapasem czasowym, aby punktualnie na godzinę przed pierwszym gwizdkiem dotrzeć pod bramy stadionu w Opolu. Na płocie wieszamy flagę zielono-białą barwówkę, która tego dnia z celowym zamiarem służyła nam przy każdej z opraw. Z początkiem meczu każdy wjazdowicz prezentuje unosząc w dłoniach szale z malowanym hasłem " ZIELONO-BIALI" aby po chwili szale zamienić na małe flagi. Od początku spotkania dopingowaliśmy Warciarzy ile sił w gardłach. Żar z nieba, który nie dawał taryfy ulgowej, nie przeszkodził fanatykom Warty na wspieraniu swojej drużyny nawet w tak ekstremalnych warunkach... Około 25 minuty meczu prezentujemy transparenty na dwóch kijach z malowanym przekazem ULTRAS WARTA POZNAŃ na każdym z nich. Resztę prezentacji uzupełniły poziome flagi na kijach. Ostatnim elementem ultras były pod koniec pierwszej połowy duże flagi na kijach z malowanym napisem Warta Poznań. W przerwie meczu wywieszamy na płocie flagę 1912 z herbem Warty pośrodku. A jako że całe 45 minut słońce prażyło nas prosto w twarz, chwila przerwy była ku temu najlepsza, aby się schronić. Po rozpoczęciu gry bardzo dobrze niosło się kilka nowych przyśpiewek. Zawodnicy walczyli o zmianę wyniku, lecz tego dnia lepsza okazała się Odra. Po końcowym gwizdku Warciarze musieli uznać wyższość Opolan i do Poznania wracaliśmy bez punktów. Zawodnicy otrzymali słowa wsparcia, głowa do góry i walczymy w kolejnych meczach!
TYLKO WARTA
Zapraszamy do galerii
Odra Opole - Warta Poznań
|
|
|
Za nami kolejny wyjazd w tym sezonie. Chociaż pierwotnie mecz miał odbyć się w Poznaniu przy DD12, to ze względu na remont obiektu i wymianę murawy został przeniesiony do Głogowa. Mimo terminu i zmiany w terminarzu zainteresowanych wyjazdem do Głogowa nie brakowało. W piątek w kierunku Dolnego śląska wyruszyliśmy o 14:30. Trasa mimo piątkowego natłoku na drogach przebiegła naprawdę sprawnie. W okolicach stadionu zameldowaliśmy się całą grupą chwilę przed 17. W sektorze gości wywiesiliśmy jedną flagę ULTRAS. Gospodarze tego dnia uformowali młyn w przyzwoitej liczbie i wywiesili trzy flagi. Większość meczu prowadzili doping w asyście bębna. My natomiast od początku meczu ruszyliśmy z dopingiem, zaznaczając swoją obecność, głośnym "JESTEŚMY ZAWSZE TAM..." W 10 minucie meczu prezentujemy malowane szaliki w barwach a chwilę później u góry sektora wzdłuż duże flagi z napisem Ultras Warta oraz na reszcie sektora zielone flagi. Zdobyty gol chwilę przed prezentacją niósł każdego wyjazdowicza dodatkowo! Nasz doping do końca pierwszej połowy stał na przyzwoitym poziomie, choć na pewno zawsze można dać z siebie więcej. Wraz z gwizdkiem rozpoczynającym drugą połowę ruszyliśmy z przygotowaniem do kolejnej oprawy. Na płocie od zewnętrznej strony zostaje rozwinięty transparent "ZAWSZE WIERNI" z motywem piłki i butów piłkarskich. Całość na sektorze uzupełniły duże flagi na kijach z malowaną literką "W" w laurach. W piątkowy wieczór każdy się starał, aby dać z siebie ile sił w płucach. Śpiewy nabrały jeszcze większych decybeli, gdy nad stadionem pojawiły się czarne chmury i momentalnie zaczęło lać. W tym momencie rozpoczęliśmy pieśń "Hej Warta Gol..." Ta śpiewana była przez nas już do końca meczu. Gospodarze dążyli do wyrównania i wydawało się, że zdobędą wyrównującego gola. Wierzyć trzeba jednak do końca. Po ostatnim gwizdku radość w sektorze była przeogromna. Wspólnie z zawodnikami mogliśmy cieszyć się z wygranej. Razem pośpiewaliśmy, podziękowaliśmy za zwycięstwo oraz zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcie! Przed meczem panowało (wśród nas) przekonanie, że cudem będzie zremisowanie. Wygrana Warty byłaby czymś naprawdę niespodziewanym, gdyż sięgając pamięcią wstecz, mecze z Chrobrym kończyły się większości na korzyść Głogowian. Tym razem trzy punkty pojechały do Poznania. Na sam koniec chcielibyśmy pochwalić media klubowe za podejście i zaangażowanie na wyjazdach, oby tak dalej!
ZAWSZE WIERNI
Zapraszamy do galerii

Chrobry Głogów - Warta Poznań
|
|
Po wyprawie do Bytomia i Gdańska, w kolejnej kolejce przyszło nam pojechać do odległej Niecieczy. Na egzotyczny teren nie brakowało wyjazdowiczów i w niedzielny poranek wyruszyliśmy w kierunku małopolski. Pod stadionem Słoni dotarliśmy na niespełna godzinę przed pierwszym gwizdkiem. Żar z nieba był naprawdę ogromny, a mimo to od pierwszych minut klasycznie zaznaczyliśmy swoją obecność w odległej Niecieczy głośnym "Jesteśmy zawsze tam...", które wybrzmiało naprawdę konkretnie, zwłaszcza że dobra akustyka stadionu w Niecieczy potęgowała nasze śpiewy. Gospodarze uformowali młyn po drugiej stronie, wywieszając kilka flag i sporadycznie dopingując swój zespół. Wynik spotkania w 33 minucie otworzył gol Mateusza Stanka i do przerwy Warta prowadziła na wyjeździe 0:1. Tuż po wznowieniu gry zaintonowaliśmy "Cała Polska wzdłuż i wszerz...!", po czym prezentujemy akcent ultras w postaci dużych flag z malowanym Warta Poznań. Niespodziewanie tracimy gola na 1:1. Po czym żywiołowo zagrzewaliśmy Zielonych do wypracowania dobrego wyniku. W naszych szeregach dało się odczuć głód zwycięskiej bramki, gdyż naprawdę wisiała w powietrzu. Z każdą kolejną minutą coraz bardziej wkręcaliśmy się w nasze energetyczne śpiewy. W tym fanatyzmie padła upragniona bramka dająca prowadzenie i jak się później okazało zwycięstwo! Do końca meczu wynik już się nie zmienił, przez co z ogromnym zadowoleniem oczekiwaliśmy podejścia naszych zawodników przed nasz sektor. Wcześniej zaintonowaliśmy jeszcze głośno "Jesteśmy zawsze tam...!". Piłkarze otrzymali od nas porcję swoistych braw oraz zapytaliśmy ich, kto wygrał mecz?! Dość szybko, bo mniej więcej po 20 minutach oczekiwania, mogliśmy opuścić stadion w Niecieczy i udać się w długą drogę powrotną do Poznania, w którym zameldowaliśmy się około 2:30 w nocy.
WARTA ON TOUR
Zapraszamy do galerii

Termalica Nieciecza - Warta Poznań
|
|