|
Drugi wyjazd wypadł nam tym razem w piątek do Tych. W kierunku górnego śląska wyruszyliśmy chwilę przed godziną dwunastą. Od naszej ostatniej wizyty na stadionie GKS-u Tychy minęło prawie 5 lat... Wyjazdowicze, którzy zaliczyli wtedy mecz w Tychach zapamiętali wjazd na trybunę gości windą. Nie inaczej było i tym razem w piątkowy wieczór, gdzie koniecznie chcieliśmy sprawdzić, czy nadal funkcjonuje środek transportu na sektor gości :-) Trybuny stadionu zgromadziły blisko cztery tysiące widzów. Młyn gospodarzy z dopingiem przez cały mecz w asyście flag na kijach prezentował się pozytywnie. Po wejściu na sektor wywieszamy flagę i z przerwami wspieramy drużynę dopingiem. Niestety tracimy bramkę w 39 minucie meczu i przegrywamy do przerwy 1:0. Mimo że po przerwie na boisku działo się wiele, to tak naprawdę nic nie mogliśmy strzelić, aż do ostatniej akcji meczu w regulaminowym czasie gry. Wtedy po dośrodkowaniu każdemu z nas serca zadrżały i po chwili eksplozja i zarazem szał radości, bo zdobyliśmy wyrównującego gola! Wywalczony punkt w 90. minucie meczu smakuje jak zwycięstwo. Brawami dziękujemy zawodnikom za walkę i determinację do samego końca!
AVE WARTA!
Zapraszamy do galerii

GKS Tychy - Warta Poznań
|
|
Pierwszoligowy sezon rozpoczynamy od wyjazdu do Niecieczy. Teren jest nam bardzo dobrze znany i mieliśmy okazję już kilkukrotnie gościć na tym stadionie. Tym razem każdy wyjazdowicz, który zdecydował się, wspierać Wartę, otrzymał pamiątkowy bilet wyjazdowy. Na miejsce docieramy ze sporym zapasem czasowym. Na sektorze wywieszamy flagę vlepkę i w prażącym słońcu zaczynamy nowy sezon! Każdy był ciekaw jak po spadku piętro niżej wystartuje drużyna Zielonych i jak to będzie wyglądać na boisku. Wiadomo było, że raczej fajerwerków po tak krótkim okresie kompletowania i zgrania zespołu nie zobaczymy, ale iskierka nadziei zawsze jest... Pierwsza połowa meczu i bezbramkowy remis mógł dawać nadzieję, że po przerwie dowieziemy punkt. Po przerwie jednak Warciarze już nie nadążali tak jak w pierwszych czterdziestu pięciu minutach i wyglądało to znacznie gorzej. Straciliśmy trzy bramki i mimo, że kilka razy głośno ryknęliśmy, aby wesprzeć piłkarzy, to już się nic nie zmieniło i na inaugurację przegraliśmy. Po końcowym gwizdku zbijamy z zawodnikami piątki i ruszamy w drogę powrotną. Miejscowi w poprzednim sezonie tez o mały włos zaliczyli spadek, ale koniec końców wybronili się i utrzymali, a z Wartą zasłużenie wygrali. Kibice Słoni tego dnia uformowali młynek z dwoma flagami na płocie i transparentem. Przez większość meczu wspierali swoją drużynę.
AVE WARTA
Zapraszamy do galerii

Termalica Nieciecza - Warta Poznań
|
|
Sezon wyjazdowy sezonu 2023/24 kończyliśmy wyjazdem do Białegostoku. Stadion Jagiellonii wypełniony był do ostatniego miejsca, wejściówki rozeszły się na kilkanaście dni przed meczem. Jaga grała o mistrza, Warta o utrzymanie! Mimo nieczynnego sektora gości, wchodzimy na sektory kibiców Jagi. Wywieszamy naszą flagę wizytową "Warciarze" i wspieramy drużynę dopingiem. Bardzo ciężko było przebić się śpiewem przez 23 tysiące gardeł Jagiellonii. Zieloni szybko stracili pierwszą bramkę, następnie drugą i przed przerwą jeszcze trzecią. I z takim ciosem, Warta schodziła do szatni skarcona. Tylko cud mógłby odwrócić losy tego meczu i zatrzymać miejscowych w zdobyciu pierwszego mistrzostwa w historii klubu. Atmosfera na trybunach i szybko zdobyte bramki pomagały jeszcze bardziej w napędzaniu piłkarzy. Po przerwie bramki już nie padały i wynik do końca meczu nie uległ zmianie. Porażka Warty oznaczała spadek z najwyższej klasy rozrywkowej i powrót w szeregi pierwszoligowe. Z ostatnim gwizdkiem sędziego stadion eksplodował z radości. Fani Jagi wbiegli na murawę świętować mistrza Polski. My natomiast wyruszyliśmy w drogę do Poznania. Podsumowując wyprawę na Podlasie, można otwarcie powiedzieć, że wyjeżdżając z domu, byliśmy w ekstraklasie, gdy już wróciliśmy, jesteśmy w pierwszej lidze ;-)
Do zobaczenia na pierwszoligowym szlaku!
Zapraszamy do galerii
Jagiellonia Białystok - Warta Poznań
|
|
 W niedzielny poranek, na przedostatni wyjazd w tym sezonie w stronę Małopolski wyruszyli fanatycy Warciarzy! Puszcza Niepołomice swoje mecze rozgrywa na stadionie Cracovii i tam właśnie zmierzali kibice Warty na kolejny wyjazd za swoją drużyną. Pojedynek drużyn, które walczą o utrzymanie, zgromadziło w niedzielne popołudnie 2300 kibiców na stadionie, w tym grupa fanatyków z Poznania. Fani Puszczy zajmujący sektory na trybunie wzdłuż boiska uformowali na jednym z nich młyn dla osób dopingujących. Przez większość spotkania w asyście dwóch flag na kijach wspierali dopingiem swoich grajków. Sektor gości przyozdabiamy jedną flagą. Akustyka stadionu jest bardzo dobra i pomimo małej grupy byliśmy słyszalni w telewizji. Doping prowadziliśmy przez większość meczu. Jednak ostatnie 15-20 minut to repertuar nowych piosenek, których w tym sezonie na pewno na wyjazdach nie brakowało :-) Nie mogło także zabraknąć małego akcentu ultras, prezentujemy malowane flagi z literką "W" w laurze. Piłkarze tym razem nie stanęli na wysokości zadania. Brakowało walki, agresji i przede wszystkim zaangażowania, jakie powinno być, gdy w oczy zagląda spadek... Ulegli drużynie z Niepołomic 1:0, która tak samo, jak my walczy o pozostanie w ekstraklasie. Po ostatnim gwizdku sędziego pod sektorem po raz kolejny nie było euforii oraz radości ze zwycięstwa a pozostało nam tylko zaśpiewać głośno "czy wygrywasz, czy nie..."
Zapraszamy do galerii 
Puszcza Niepołomice - Warta Poznań
|
|